Dzisiaj będzie krótko i treściwie. A przynajmniej postaram się, by tak było, bo zwykle mam tendencję do niepotrzebnego rozpisywania się i rozwlekania tematu (zwłaszcza jeśli mówię o czymś, co bardzo kocham).
Chciałam Wam krótko opowiedzieć o jednym z moich ulubionych filmów, o ile nie ulubionym. Aż przykro mi patrzeć na to, jak mało jest popularny, bo zajmuje on szczególne miejsce w moim sercu i moim zdaniem, zasługuje na o wiele więcej uwagi. No i halo, Wy też zasługujecie na to, by obejrzeć tak cudowny film!
Dlatego przedstawiam Wam tylko kilka z wszystkich powodów, dla których tak bardzo kocham God Help the Girl.
1. Olly Alexander
A właściwie cała obsada... No ale okej, nie będę ukrywać, że jako ogromna fanka Years & Years, to właśnie dlatego półtora roku temu obejrzałam ten film po raz pierwszy - jedną z głównych ról gra tam właśnie wokalista tego zespołu. Uwielbiam Olly'ego i myślę, że idealnie wpasował się w postać Jamesa - jest naturalny i urzekający. Główną postać historii, cierpiącą na zaburzenia odżywiania Eve, zobaczymy w kreacji Emily Browning (znanej między innymi z roli Wioletki z filmowej wersji Serii niefortunnych zdarzeń). Obok Olly'ego i Emily występuje Hannah Murray, którą możecie kojarzyć z postaci Cassie ze Skinsów. Tutaj zaś gra ona... również Cassie!
2. Soundtrack
W tym momencie właściwie nie wiem, co chciałabym powiedzieć?? Czy wystarczy Wam to, że znam wszystkie teksty z tego soundtracku na pamięć i że sprowadziłam sobie jego wersję fizyczną za niemałą cenę z UK i wszyscy moi najbliżsi mają mnie dość? Bo słucham go codziennie? Nie? No to powiem prosto. K O C H A M MUZYKĘ Z GOD HELP THE GIRL. I nie zrozumiecie dlaczego jest dla mnie taka wyjątkowa, dopóki jej nie posłuchacie.
3. Klimat i estetyka
I mam tutaj na myśli kolory i kadry, scenerię, ubrania, które mają na sobie bohaterowie, montaż. Te wszystkie czynniki tworzą klimat, jaki w filmach uwielbiam. Jeśli lubicie produkcje w stylu indie, trochę bardziej niezależne i festiwalowe, to myślę, że pokochacie God Help the Girl.
4. Humor
Dokładnie taki, jaki lubię - niebanalny i nienachalny. Film jest pełen dialogów delikatnie graniczących z absurdem, które dodają całości mnóstwa, mnóstwa uroku.
5. Uczucie, z jakim zostawia
Dla mnie God Help the Girl to w ogóle film pełen emocji, o emocjach oraz wywołujący dużo emocji. Za każdym razem po obejrzeniu go łapie mnie pewien rodzaj nostalgii i smutku przeplatanych uczuciem radości i nadziei. Dziwne? No cóż, może. Ja bardzo polubiłam ten stan, z jakim pozostawia mnie zakończenie i myślę, że to jeden z najważniejszych powodów, dla których obejrzałam tę produkcję tak wiele razy, a jeszcze więcej razy dopiero ją obejrzę.
A teraz jedyne, co mam do powiedzenia to... rzućcie wszystko i oglądajcie God Help the Girl! Jestem pewna, że nie pożałujecie!






